16.2007-AJIJIC, Meksyk – po tym, jak Jean Douglas skończył 70 lat, zdała sobie sprawę, że nie może już o siebie zadbać. Jej kolana były rozdawane, a zimy w Bandon, Rudy., były coraz trudniejsze do zniesienia w samotności.

Douglas była zszokowana wysokimi kosztami i bezosobową opieką w placówkach opiekuńczo-wychowawczych w pobliżu jej domu. Po przeszukaniu Internetu w poszukiwaniu innych opcji dołączyła do niewielkiej, ale stale rosnącej liczby Amerykanów, którzy przenoszą się przez granicę do domów opieki w Meksyku, gdzie słońce jest jasne, a życie jest tanie.

za $1,300 miesięcznie — ćwierć tego, co przeciętny dom opieki kosztuje w Oregonie — Douglas otrzymuje kawalerkę, trzy posiłki dziennie, pranie i sprzątanie oraz 24-godzinną opiekę od uważnego personelu, z których wielu mówi po angielsku. Budzi się każdego ranka obok błyszczącego górskiego jeziora, a średnia roczna wysoka temperatura wynosi 79 stopni.

„to raj”, mówi Douglas, 74. „Jeśli potrzebujesz pomocy w życiu lub radzeniu sobie, to jest to miejsce. Nie wiem, czy istnieje coś takiego (w USA), a na pewno nie za taką kwotę.”

ponieważ miliony wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny, a koszty opieki zdrowotnej w USA rosną, meksykańscy menedżerowie domów opieki oczekują, że więcej amerykańskich seniorów skieruje się na południe w najbliższych latach. Bliskość Meksyku do USA, niskie koszty pracy i ciepły klimat sprawiają, że jest on atrakcyjny, chociaż mieszkańcy ostrzegają, że jakość opieki jest bardzo zróżnicowana w branży, która dopiero zaczyna się tutaj rozwijać.

szacuje się, że 40 000 do 80 000 amerykańskich emerytów mieszka już w Meksyku, wielu z nich w enklawach takich jak San Miguel de Allende czy Chapala, mówi David Warner, profesor Uniwersytetu Texas Public affairs, który badał to zjawisko. Nie ma wiarygodnych danych, ile osób mieszka w domach opieki, ale co najmniej pięć takich placówek znajduje się nad samym jeziorem Chapala.

„ledwo stać Cię na życie w Stanach Zjednoczonych”, powiedział Harry Kislevitz, 78, Z Nowego Jorku. Ofiara udaru, przeniósł się do domu rekonwalescencyjnego na brzegu jeziora dwa lata temu i podziękował pracownikom za pomoc w odzyskaniu mowy i zdolności do chodzenia.

„tutaj widzisz ptaki, czujesz powietrze i jest pyszne” – powiedział Kislevitz. „Masz ochotę żyć.”

wielu emigrantów to Amerykanie lub Europejczycy, którzy przeszli tutaj lata temu na emeryturę, a teraz stają się coraz słabsi. Inni nie są do końca gotowi na dom opieki, ale badają opcje, takie jak domowe usługi opieki zdrowotnej, które mogą zapewnić Meksykańskie pielęgniarki za ułamek amerykańskich cen.

„tak długo, jak gospodarka Stanów Zjednoczonych i Europy będzie silna, zobaczymy ludzi przyjeżdżających tutaj do Ameryki Łacińskiej, aby przejść ostatnie dni”-powiedział Oscar Cano, kierownik apoyo a los Miguelenses Ancianos, grupy non-profit, która prowadzi dom opieki w San Miguel de Allende.

przytulny domek, posiłki, Opieka zdrowotna

domy spokojnej starości są stosunkowo nowe w Meksyku, gdzie starzenie się zwykle mieszka z rodziną. Niewiele jest regulacji rządowych. Niektóre miejsca nagle zbankrutowały, zmuszając amerykańskich mieszkańców do przeprowadzki. Niektóre Meksykańskie domy mają szorstkie krawędzie, takie jak łuszcząca się farba lub postrzępione sofy, które wyłączyłyby wielu Amerykanów.

„myślę, że nie są dla wszystkich”, powiedział Thomas Kessler, którego matka cierpi na depresję maniakalną i mieszka w domu w Ajijic. „Ale zasadniczo uchronili nasze finanse rodzinne przed spadnięciem z klifu.”

mieszkańcy, tacy jak Richard Slater, mówią, że są szczęśliwi w Meksyku. Slater przybył nad jezioro Chapala cztery lata temu, a teraz mieszka we własnym domku w Casa de Ancianos, otoczonym fioletową bugenwillą i drzewami granatu.

ma dużo miejsca dla swoich dwóch psów i ma małe patio, które dzieli z trzema innymi amerykańskimi mieszkańcami. Otrzymuje całodobową opiekę pielęgniarską i trzy posiłki dziennie, gotowane w domowej kuchni i podawane w umytej słońcem jadalni. Jego domek ma salon, sypialnię, aneks kuchenny, łazienkę i garderobę.

za to Slater płaci 550 dolarów miesięcznie, mniej niż 1/10 stawki za powrót do domu w Las Vegas. Za kolejne 140 dolarów rocznie dostaje pełne ubezpieczenie od meksykańskiego rządu, w tym wszystkie leki i insulinę na cukrzycę.

„to wszystko kosztowałoby mnie fortunę w Stanach Zjednoczonych” – powiedział Slater, 65-letni emerytowany dyrektor.

w ostatnie popołudnie obiad w Casa de Ancianos składał się z zupy jarzynowej, sałatki z buraków, hiszpańskiego ryżu, pieczonej ryby nadziewanej papryką, pieczywa czosnkowego i wyboru czterech ciast i dwóch sałatek Galaretkowych. Sąsiad Slatera nie lubi meksykańskiego jedzenia, więc pracownik domu opieki gotuje wszystko, co chce na kuchence przy łóżku.

jak wielu emerytów, Slater ma telewizję satelitarną, więc nie przegapi żadnych amerykańskich wiadomości ani programów. Kiedy chce zobaczyć film lub iść na zakupy do centrum miasta, taksówka kosztuje tylko $2 – $3. Guadalajara, bogate kulturowo miasto 4 milionów ludzi, jest zaledwie 30 mil.

w zakresie opieki medycznej Slater opiera się na meksykańskim Instytucie zabezpieczenia społecznego lub IMSS, który prowadzi kliniki i szpitale w całym kraju i pozwala obcokrajowcom zapisać się do swojego programu, nawet jeśli nigdy nie pracowali w Meksyku ani nie płacili podatków, aby wspierać system. Niedawno przeszedł operację pęcherzyka żółciowego w szpitalu IMSS w Guadalajarze i nic nie zapłacił.

wielu pracowników domu opieki mówi po angielsku, podobnie jak lekarz Slatera.

Casa de Ancianos zaczęła przyjmować obcokrajowców w 2000 roku w ramach starań o dodatkowe pieniądze, powiedziała dyrektor Marlene Dunham. Zbudował domki specjalnie dla Amerykanów i wykorzystuje otrzymane od nich dochody, aby subsydiować koszty 20 meksykańskich mieszkańców domu.

program był tak udany, że dom opieki ma w planach jeszcze 12 domków letniskowych, basen, Jacuzzi i altanę z miejscem na piknik. Dom opieki reklamuje się teraz w Internecie i za pośrednictwem ulotek rozpowszechnianych w mieście. Jakieś USA. firmy zaczęły również inwestować w obiekty mieszkalne w Meksyku, powiedział Larry Minnix, prezes American Association of Homes and Services for the Aging, które reprezentuje 5800 domów opieki i związanych z nimi usług.

jednak Minnix ostrzegł, że luźne regulacje rządowe stwarzają zagrożenia w mniejszych domach.

„to samo niebezpieczeństwo, że przejedziesz przez granicę w poszukiwaniu tanich leków” – powiedziała Minnix. „Jeśli nie wiesz, co dostajesz i nie dostajesz tego od ludzi, którym ufasz, to czeka cię wypadek.”

„ładne miejsce, ale samotne”

ponieważ w wielu domach opieki kończą się domy prywatne, regulacje państwowych wydziałów zdrowia są często plamiste. Menedżerowie, tacy jak Beverly Ward z Casa Nostra i Maura Funes z El Paraiso, obaj w Ajijic, powiedzieli, że meksykańscy urzędnicy kontrolują ich tylko raz w roku, w przeciwieństwie do inspektorów amerykańskich, którzy mogą odwiedzać dom kilka razy w roku.

Ambasada USA powiedziała, że nie ma żadnych skarg na Meksykańskie domy opieki, ale niektórzy mieszkańcy okolicy jeziora Chapala zgłosili złe doświadczenia w nieistniejących już domach.

pierwszy dom, w którym mieszkała Jean Douglas po przeprowadzce z Oregonu, był obsadzony przez „plotkarzy i złodziei”. Wypadło z interesu.

Irene Chiara z Los Angeles również mieszkała w domu, który został zamknięty przez władze stanu Jalisco.

„było brudno, a jedzenie było bardzo złe. Wszystko zostało zrobione w mikrofalówce ” – powiedziała.

niektórzy meksykańscy menedżerowie również nie doceniają kosztów i trudności związanych z prowadzeniem domu spokojnej starości. Dwa hotele zamienione w udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, Spa w San Miguel de Allende i Melville w mieście Mazatlán na wybrzeżu Pacyfiku, niedawno porzuciły działalność-poinformowali ich menedżerowie.

niektórzy menedżerowie mówili, że byli szczególnie wybiórczy przy przyjmowaniu zagranicznych rezydentów, aby upewnić się, że będą w stanie zapłacić. Medicare, Medicaid, Department of Veterans Affairs i większość amerykańskich firm ubezpieczeniowych nie obejmie opieki ani medycyny, dopóki pacjenci znajdują się poza Stanami Zjednoczonymi.

niektórzy amerykańscy mieszkańcy powiedzieli, że mają wątpliwości co do jakości meksykańskich placówek medycznych i wrócą do Stanów Zjednoczonych, jeśli poważnie zachorują. Jim May, lat 74, mieszkaniec Casa de Ancianos, powiedział, że niedawno zdecydował się przenieść do Teksasu, aby być bliżej szpitali Veterans Affairs.

bariera językowa może być zniechęcająca, A meksykańskie jedzenie może być bardzo różne-twierdzą niektórzy mieszkańcy.

niektórzy mieszkańcy mówią, że tęsknią za domem i trudno im zaprzyjaźnić się z Meksykanami. „To bardzo ładne miejsce, ale jest samotne,” powiedziała Polly Coull, 99, z Seminole, Fla., rezydentka w Rekonwalescencyjnym Domu Opieki Alicji w Ajijic.

meksykańscy przedsiębiorcy robią wszystko, aby przygotować się na przypływ Amerykanów.

w mieście Ensenada na Półwyspie Baja, Residencia Lourdes została otwarta w 2003 roku, oferując opiekę pacjentom z chorobą Alzheimera i demencją starczą. Miasta wokół jeziora Chapala mają co najmniej pięć małych domów spokojnej starości. Większość z nich otworzył w ciągu ostatnich pięciu lat i dom od jednego do 25 cudzoziemców.

największy, Rekonwalescencyjny Dom Opieki Alicji, składa się z czterech odnowionych domów, z których jeden specjalizuje się w ofiarach udaru mózgu, a drugi dla pacjentów z chorobą Alzheimera. Ceny wahają się od $1,000 do $1,500 miesięcznie i obejmują wszystko, z wyjątkiem leków i pieluch dla dorosłych. Pokoje są wyposażone w stylu meksykańskim, z malowidłami ściennymi, ręcznie rzeźbione łóżka, łukowe sufity wyłożone cegłą i poszczególnych patio.

w innych amerykańskich enklawach pojawiły się usługi pielęgniarskie w domu, aby służyć emerytom. W Rosarito, na południe od USA. border, INCARE zapewnia pomoc pielęgniarską emerytom od 8,33 USD za godzinę, mniej niż połowa kosztów tej samej usługi w pobliskim San Diego.

deweloperzy patrzą na Meksyk

deweloperzy obiektów „independent living” dla seniorów również zaczynają patrzeć na Meksyk. Hiszpańsko-Amerykańskie przedsięwzięcie buduje Sensara Vallarta, 250-jednostkowy kompleks kondominium skierowany do Amerykanów 50 i starszych w kurorcie Pacific Coast w Puerto Vallarta. W północnej części Monterrey El Legado Promuje się jako „domowy kurort” dla seniorów.

naukowcy i urzędnicy państwowi zaczynają zwracać na siebie uwagę. W marcu Uniwersytet Teksasu w Austin zorganizował forum dla programistów, urzędników szpitali, firm ubezpieczeniowych i decydentów, aby omówić opiekę zdrowotną dla emerytów w Meksyku.

„dzięki odpowiednim udogodnieniom Meksyk może zapewnić (amerykańskim emerytom) lepszą jakość życia za lepszą cenę niż w Stanach Zjednoczonych”, mówi Flavio Olivieri, członek Rady Rozwoju Gospodarczego Tijuany, która stara się o fundusze od rządu federalnego Meksyku na budowę większej liczby domów spokojnej starości. „Uważamy, że może to być bardzo dobry biznes, ponieważ ci ludzie z wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny”, mówi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.