Francisco De Orellana (ur. ok. 1511; zm. listopad 1546), przywódca pierwszego europejskiego zejścia na Amazonkę. Urodzony w Trujillo w Hiszpanii Orellana był w Panamie w 1528 roku i prawdopodobnie dołączył do ekspedycji Alonso de Alvarado do Peru w 1535 roku. Walczył przeciwko rdzennym mieszkańcom w oblężeniu Limy w 1537 roku, a dwa lata później był jednym z założycieli Guayaquil, w dzisiejszym południowo-zachodnim Ekwadorze.

w tym okresie, po bitwie pod Salinas (Zachodni Ekwador) 6 kwietnia 1538, Gonzalo Pizarro udał się do Ekwadoru i zorganizował siły ekspedycyjne w celu znalezienia bogatego królestwa El Dorado, „krainy cynamonu.”Orellana dołączył jako zastępca dowódcy. Ekspedycja z 1541 roku (około 180 Hiszpanów i 4300 Indian) wkroczyła do dorzecza górnej Amazonki przez prowincję Quixos, opadające dopływy wielkiej rzeki. Mężczyznom nie udało się spotkać godnych uwagi grup Indian i ponieśli wielkie trudy, wyczerpując zarówno żywność, jak i inne zapasy. Zdając sobie sprawę, że ogromna dżungla rozciągała się przed nimi i że powrót w górę rzeki był coraz trudniejszy, Pizarro wysłał Orellanę w dół rzeki w brygantynie, która została wcześniej zbudowana, aby szukać zapasów, oczekując, że wróci w ciągu dwunastu dni. Grupa Orellany składała się z pięćdziesięciu siedmiu mężczyzn, w tym Dominikańskiego zakonnika Gaspara de Carbajala, który miał zostać kronikarzem wyprawy. Opuścili oni obóz główny 26 grudnia 1541 r., ale przez osiem dni nie znaleźli Indiańskiej Wioski z żywnością. Prądy wirowały ich tak daleko w dół rzeki, że wierzyli, że powrót do obozu Pizarro jest niemożliwy w wyznaczonym czasie. Po krótkim oczekiwaniu na zejście sił Gonzalo Pizarro, postanowili kontynuować. Dotarli do ujścia Napo w pobliżu dzisiejszego Iquitos w Peru 14 lutego 1542 i zatrzymali się w wiosce zwanej Aparia la Mayor, gdzie zbudowali drugą brygantynę.

1 marca Orellana i jego ludzie podpisali dokument stwierdzający ich niezależność od Pizarro. Wyruszając w połowie kwietnia przeprawili się przez terytorium Omaguas, gdzie od 12 maja napotykali niemal ciągłe ataki Indian, aż 23 maja dotarli do ujścia rzeki Purus. Przez trzy miesiące płynęli w dół rzeki, mijając wiele dużych wiosek z wrogimi wojownikami. 24 czerwca podjęli walkę z potężną siłą, w skład której wchodziły kobiety-wojowniczki, które porównywali do Amazonek z klasycznej mitologii. Relacja Carvajala o tych wojownikach i pobliskim królestwie, w którym rządziły kobiety, skłoniła europejskich kartografów do nazwania rzeki Amazonką. 8 sierpnia grupa dotarła do szerokiego ujścia rzeki, ale do 26. Stamtąd popłynęli w kierunku północno-zachodnim wzdłuż wybrzeża, docierając we wrześniu do Wyspy Cubagua i dalej do Santo Domingo.

Orellana powrócił do Hiszpanii i w maju 1543 zgłosił się bezpośrednio do księcia Filipa I RADY Indii. Tymczasem Gonzalo Pizarro zdołał wrócić do Quito, tracąc większość swoich ludzi z powodu głodu i chorób. Przeciwko Orellanie złożono skargi o zdradę stanu, ale on zapewnił sobie nominację (13 lutego 1544) na powrót i podbój rozległych nowych ziem.

wraz ze swoją nową żoną, Aną de Ayala, Orellana opuścił Hiszpanię w maju 1545 roku, dowodząc niewielką flotą. Dwa z czterech okrętów zostały utracone podczas przeprawy, a choroby zebrały poważne żniwo. Około połowa grupy popłynęła w górę Amazonii, z pięćdziesięcioma siedmioma towarzyszami umierającymi z głodu, a kolejny statek zaginął. Sam Orellana zachorował na „gorączkę” i zmarł w ramionach swojej żony. Resztki ekspedycji popłynęły na wyspę Margarita, u wybrzeży dzisiejszej Wenezueli.

Zobacz też: Dorado; Explorers and Exploration: Spanish America; Pizarro, Gonzalo.

Bibliografia

Jose Antonio del popiersie Duthurburu, Ogólna Historia Peru: Odkrycie i podbój (1978), s. 245-258.

John Hemming, Red Gold: The Conquest of the Brazilian Indians (1978), s. 185-194.

Additional Bibliography

Latorre, Oktawian. Wyprawa do cynamonu i odkrycie Amazonki. Quito: O. Latorre, 1995.

Muniz, Mauro. Orellana: jednooki Amazonki. Madryt: Alderaban, 1998.

Perez, Maria Teresa. Odkrycie Amazon: historia i mit. Seville: Alfar wydania, 1989.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.